Sektor offshore potrzebuje polskiego łańcucha dostaw i zagranicznego know-how

Czas4 min

Kluczem do zbudowania silnego sektora offshore w Polsce jest zapewnienie ciągłości inwestycyjnej między pierwszą i drugą fazą rozwoju morskich farm wiatrowych – podkreślają inwestorzy. Kapitał firm i wsparcie państwa są niezbędne, by pokonać bieżące wyzwania makroekonomiczne dla nowych projektów. W grze 18 GW czystej energii do 2040 roku. Kluczowe będą efekty powyborcze i to, czy nowoczesna energetyka będzie jednym z głównych filarów programowych dla nowego rządu, bo do zrobienia jest wiele.

Transformacja energetyczna w Polsce przyśpiesza, a po ostatnich wyborach parlamentarnych tempo to może ulec dalszemu zwiększeniu. Partie polityczne, które zapewne stworzą nowy rząd deklarują bowiem chęć zazieleniania polskiego miksu energetycznego, a projekty morskich farm wiatrowych, które są największym energetycznym przedsięwzięciem w historii Polski, mocno się do tego przyczynią. Aktualnie przygotowywane do realizacji lub wchodzące w fazę budowy projekty MFW z tzw. I fazy to około 5,9 GW odnawialnych, zeroemisyjnych mocy wytwórczych. Nowelizacja ustawy o promowaniu wytwarzania energii z morskich farm wiatrowych przewiduje, że łącznie powstanie 18 GW do 2040 roku – to świetna wiadomość dla całej gospodarki. Niemniej jednak trzeba pamiętać, że potencjał offshore wind w Polsce jest dużo większy.

– Polska posiada potencjał offshore wind na poziomie 33 GW, tak wynika z opracowanego przez naszych ekspertów raportu. Jeśli całkowity potencjał Bałtyku zostanie wykorzystany, morska energetyka wiatrowa mogłaby zaspokajać nawet 57% całkowitego zapotrzebowania na energię elektryczną w Polsce, a local content mógłby osiągnąć 65%, co bez wątpienia stanowi szansę dla polskiej gospodarki. Te liczby mówią same za siebie – morskie farmy wiatrowe mogą stać się strategicznym elementem budowy bezpieczeństwa i niezależności energetycznej Polski – zapowiada Janusz Gajowiecki, prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej.

O pełnym potencjale Bałtyku i o tym, jak wyliczenia przełożyć na rzeczywistość porozmawiamy podczas corocznej Konferencji Offshore Wind Poland w Warszawie, 21-22 listopada.

Makroekonomia wyzwaniem dla wielkoskalowych projektów MFW

Wyzwania makroekonomiczne to trend globalny, który wpływa na cały rynek. Chociaż w przeszłości powszechne było dążenie do obniżania kosztów technologii, to jednak dzisiejsze wyzwania w łańcuchach dostaw oraz wzrost kosztów wynikający m.in. z wojny w Ukrainie, są wyzwaniem zarówno dla branży, jak i krajów potrzebujących dekarbonizacji.

Pomimo trudności makroekonomicznych i zaburzeń w łańcuchach dostaw, realizacja projektów morskich farm wiatrowych idzie naprzód zgodnie z planem i harmonogramem. Projekty norweskiej firmy Equinor: Bałtyk I (II faza) oraz Bałtyk II i Bałtyk III (I faza) dynamicznie się rozwijają.

– Bałtyk II i Bałtyk III, będące projektami pierwszej fazy, są obecnie w trakcie okresu kontraktacji głównych komponentów, który zakończy się w pierwszej połowie 2024 r. Jednocześnie projekty te przygotowują się do pozyskania decyzji budowlanych. Pierwsze prace na lądzie będą widoczne w 2024 roku (także te związane z bazą serwisową w Łebie), a w 2026 r. – zgodnie z planem planujemy rozpoczęcie prac morskich. Z kolei Bałtyk I – najbardziej zaawansowany projekt drugiej fazy – zgodnie z naszym założeniem, powinien być gotowy do aukcji w 2025 r. Posiadamy pozwolenie lokalizacyjne i umowę przyłączeniową z PSE. Teraz pracujemy nad pozyskaniem decyzji środowiskowej – wskazuje Michał Jerzy Kołodziejczyk, prezes Equinor w Polsce.

– Kluczem do zbudowania silnego sektora offshore w Polsce jest zapewnienie ciągłości inwestycyjnej między pierwszą i drugą fazą rozwoju morskich farm wiatrowych. Dlatego jesteśmy gotowi wesprzeć krajowy rynek naszym doświadczeniem i know-how zdobytym w ramach zagranicznych projektów tak, aby aukcja w 2025 r. mogła się odbyć – dodaje prezes Equinor w Polsce tłumacząc, że za ważną zostanie uznana tylko aukcja, w której wystartują przynajmniej trzy konkurencyjne projekty.

Wszystkie ręce na pokład

Zainteresowanie realizacją inwestycji w Polsce jest widoczne i deklarowane przez wiele podmiotów, w tym globalnych liderów branży. Poszerza się grono inwestorów zainteresowanych zabezpieczeniem praw do lokalizacji w polskiej części Morza Bałtyckiego, na których będzie można realizować projekty farm wiatrowych. Współpraca z międzynarodowymi koncernami, które posiadając ogromną wiedzę i doświadczenie w realizacji takich inwestycji na całym świecie, może pomóc w pełni wykorzystać energetyczny potencjał polskiej części Bałtyku. Dodatkowo, partnerstwa spółek polskich z międzynarodowymi to model już sprawdzony w pierwszej fazie rozwoju rynku, który pozwala na podział ryzyk inwestycyjnych związanych z realizacją projektów na nowym dla offshore wind rynku, jakim jest Polska.

– Jesteśmy gotowi dzielić się doświadczeniem w dalszym rozwijaniu offshore wind w Polsce, w ramach kolejnych projektów drugiej fazy oraz w kolejnych fazach – deklaruje Michał Jerzy Kołodziejczyk z firmy Equinor.

– Na głębszych wodach Morza Bałtyckiego potencjał ma technologia floating offshore wind, w której jesteśmy pionierem i światowym liderem, z pierwszą na świecie pływającą farmą wiatrową – Hywind Scotland i największą na świecie taką farmą – Hywind Tampen. Chcemy dalej rozwijać tę technologię przyczyniając się do obniżania jej kosztów – dodał.

Wiedza płynąca z bardziej dojrzałych rynków pokazuje, że tworzenie efektywnych sojuszy z doświadczonymi partnerami zagranicznymi pomoże budować silny sektor morskiej energetyki wiatrowej w Polsce w sposób optymalny kosztowo i wspierając rodzimy przemysł. W tym kontekście należy pamiętać, że podmioty zagraniczne realizujące tego typu przedsięwzięcia od wielu lat, posiadają rozbudowane łańcuchy dostaw – dzięki współpracy polskie podmioty uzyskają dostęp do tych łańcuchów dostaw, a tym samym do zagranicznych rynków.

– Jako deweloper z globalnej czołówki rynku offshore wind mamy wypracowane silne relacje z łańcuchem dostawców, co pozwala nam mitygować negatywne trendy rynkowe, które dotykają cały rynek offshore wind. Jednocześnie działając na polskim rynku od trzech dekad budujemy relacje między największymi dostawcami i polskimi podwykonawcami – przykładem jest współpraca polskich dostawców i poddostawców dla projektów brytyjskich – dodaje prezes Equinor w Polsce.

Konferencja Offshore Wind Poland już za miesiąc

Tegoroczna edycja konferencji będzie wyjątkowa, bo włączamy piąty bieg dla offshore wind. W jej trakcie dyskutować będziemy nad najważniejszymi, bieżącymi kwestiami, które hamują rozwój MEW w Polsce oraz wypracujemy rozwiązania, które przedstawimy nowemu rządowi, jako propozycje zmian. W programie m.in.: zmiana podejścia do planowania przestrzennego, omówienie aukcji offshore wind dla II i III fazy, jak osiągnąć maksymalny udział local content oraz makroekonomiczne wyzwania dla MEW.

Konferencja Offshore Wind Poland 2023 to nie tylko miejsce spotkań, to także wydarzenie, gdzie branża wypracowuje i proponuje konkretne zmiany, by ułatwić proces powstawania offshore wind w Polsce. Już 21-22 listopada w Warszawie. Rejestracja otwarta -> kliknij aby dołączyć.

Źródło: PSEW